Niewidzialni 1 – Tajemnica Misty Bay
OPIS: Douglas idzie spędzić letnie wakacje do domu swego wuja Kena w Misty Bay, mgliste miasteczko na północnym wybrzeżu Kalifornii. Tu poznaje Petera i Crystal ( którą jego babcia nauczyła kontrolować jej telepatyczne zdolności). Przygoda nabiera odcieni intrygi, gdy umierają w tajemniczych okolicznościach, babcia Crystal’y i inni przyjaciele z dzieciństwa wujka Kena. Odkrycie pamiętnika prowadzonego przez wuja w ich wieku, prowadzi do odkrycia, że ponad 30 lat temu Angus Scrimm, ceniony burmistrz Misty Bay, w celu zwiększenia swej magicznej mocy zdecydował się poświęcić niektóre dzieci uprowadzone przez niego. Interwencja wuja Kena i jego przyjaciół, zebranych w bande Niewidzialnych, uratuje życie dzieci: dzięki zaklęcia zrobionego przez Bande, mag został uwięziony w jaskini na klifie. Teraz można było by pomyśleć że Angus Scrimm powròcił…
Z biegiem lat, wielu czytelników pytało mnie gdzie zrodził się we mnie pomysł który leży u źródeł tej historii. Dlatego, tak jak i w moich kolejnych książek, wybrałem prace co by pasowała do mojego serca, aby czuć się zaangażowany, a w tym samym czasie zaangażować także czytelników. W przypadku "Sekretu Misty Bay ', na przykład, temat pochodzi z pewnych uczuć ktòre miałem jako dziecko. Wtedy wydawało mi się, że dorośli często nie rozumieją emocje nas chłopców. Miałem prawie wrażenie, że dorośli urodzili się jusz dorośli a starsi jusz w podeszłym wieku, a jak by dzieci pozostawały tacy na zawsze. Jak gdyby rodzaj ludzki został potrącony przez jakieś zaklęcie i że dorastając każdy z nas byłby skazany aby zamienić się w kogo innego. Wtedy natknąłem się na historię Piotrusia Pana, z tymi wszystkimi dorosłymi, którzy nie pamiętają że byli na Wyspie ktòrej Nie Ma i pomyślałem: "Cóż, punkt jest taki: nie pamiętają! Ale nie pamiętają czy sie boją konfrontacji z dzieckiem którymi byli? " To pytanie szumiło mi w głowie przez wiele lat i ostatecznie zostało przekształcone w powieść, w której dorośli zmagają się ze sobą jako młodzi. Po latach się dochodzi do kompromisòw, odrzuca się ideały przyjaźni i sprawiedliwości. Być może oznacza to że się wyrasta, i to jest jedna z naszych stron z którom zgadzamy się żyć razem prędzej czy później. Ale zrobił by tak samo ten chłopiec ktòrym byliśmy?










